Spływ kajakowy to kontakt z naturą, piękna przygoda i masa wspomnień. Zanim jednak rzucisz się z wiosłem w dłoniach w nurt rzeki, zadbaj o parę rzeczy, które sprawią, że cała ta zabawa będzie bezpieczna. Najważniejszy jest bowiem zdrowy rozsądek. Przestrzeganie zasad może czasem uratować życie. Oto kilka rzeczy, o których zawsze przypominamy uczestnikom spływów, zanim jeszcze wsiądą do kajaka.

Bezpieczeństwo na kajaku – kamizelka to podstawa

Nie pytaj: „Czy muszę?”, tylko po prostu ją włóż. Kamizelka asekuracyjna to nie gadżet ani część stylizacji, tylko coś, co może Ci uratować życie. Skoro już ją masz, włóż ją porządnie. Dopasuj do sylwetki i zapnij wszystkie paski i klamry. Nie powinna być ani zbyt luźna, ani tak ciasna, by trudno Ci się oddychało. Nie zdejmuj jej też z powodu upału, bo woda bywa chłodna i zaskakująco zdradliwa. Kamizelka to najważniejszy element wyposażenia, który musisz nosić na sobie przez cały czas trwania spływu, bez względu na to, czy umiesz pływać, czy nie. W każdej sytuacji daje Ci spokój i pewność, że na wodzie możesz się czuć bezpiecznie. Upewnij się, że kamizelka jest sprawdzona i ma potrzebne atesty. Sprzęt z wypożyczalni zazwyczaj jest w porządku, ale zawsze warto to zweryfikować.

Nie przeceniaj swoich umiejętności

Zanim w ogóle chwycisz za wiosło, zerknij, co dzieje się na niebie. Czasem wystarczy zaledwie godzina, by z pięknego słońca zrobiło się nieprzyjemne, burzowe kino z efektami specjalnymi. I nie łudź się, że spokojnie przeczekasz ulewę, bo kajak to nie schron, a błyskawica nad wodą to nie żarty. W takich warunkach lepiej zostać na brzegu.

Druga sprawa to sama rzeka. Sprawdź, czy nie przybrała po ostatnich deszczach, czy nie ma zbyt silnego nurtu. Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kajakiem, wybieraj spokojne trasy. Nie ma się czego wstydzić. Płytkie, spokojne rzeki to najlepsze miejsca, żeby nabrać wprawy. Trudniejsze odcinki z bystrzami zostaw na później, kiedy już poczujesz się pewniej.

Wsiadanie do kajaka – tak zaczyna się przygoda

Jak wsiadać do kajaka? Niby prosta sprawa: wejść, usiąść, odpłynąć. A jednak to właśnie tu wielu śmiałków zalicza swoje pierwsze nieplanowane zanurzenie. Kajak nie jest z betonu: buja się, kiwa, potrafi zareagować na każdy nieskoordynowany ruch. Odbij zatem od stabilnego brzegu lub pomostu, najlepiej tam, gdzie woda jest płytka. Najpierw jedna noga, powoli, bez skakania jak do pontonu. Potem druga, nisko, na ugiętych kolanach. Rękami trzymaj się burt. Dopiero gdy usiądziesz na swoim miejscu, znajdź równowagę i złap za wiosło. Bez szarpania i pośpiechu.

Bezpieczeństwo nad wodą zaczyna się przed wypłynięciem

Zanim w ogóle odbijesz od brzegu, zadbaj o kilka rzeczy, które mogą mieć duży wpływ na to, jak skończy się Twoja wyprawa. Po pierwsze: daj znać innym, dokąd płyniesz. Może brzmi to jak harcerska zasada, ale działa. Jeśli płyniesz bez przewodnika, zostaw komuś informacje dotyczące planowanej trasy i tego, z kim jesteś oraz kiedy mniej więcej zamierzasz wrócić. Gdyby coś poszło nie po Twojej myśli, łatwiej będzie Cię znaleźć. Telefon też warto mieć pod ręką, ale koniecznie w wodoszczelnym etui. Nie łudź się natomiast, że w środku lasu zawsze złapiesz zasięg.

Druga sprawa: alkohol i kajak to kiepskie połączenie. Piwo nad wodą smakuje jak marzenie, ale na trasie lepiej postawić na wodę mineralną. W razie wywrotki nawet lekko podchmielona osoba może łatwiej spanikować, a opóźniony refleks i niepewny osąd to gotowy przepis na kłopoty.

________

Chcesz zorganizować z nami spływ kajakowy? Zadzwoń lub napisz!

________

Ubierz się z głową i zgodnie z pogodą

Bezpieczeństwo na kajaku to przede wszystkim odpowiednie przygotowanie. Musisz zabezpieczyć się przed słońcem, deszczem i chłodną wodą. Koszulka z oddychającego, szybkoschnącego materiału, buty do wody i nakrycie głowy to absolutne minimum. A jeśli robi się chłodno, cienka kurtka przeciwwiatrowa także się przyda.

Pomyśl też o tym, co nie potrafi samo pływać. Telefon, dokumenty, ubrania na zmianę i jedzenie koniecznie wrzuć do wodoszczelnego worka lub zamykanego pojemnika. Wypadnięcie z kajaka to nie koniec świata, ale odpływające kanapki i tonący portfel mogą skutecznie zepsuć dzień.

Na koniec: słuchaj tych, którzy znają trasę

Jeśli płyniesz z instruktorem, przewodnikiem albo inną doświadczoną osobą, po prostu im zaufaj. W terenie bywa różnie, a doświadczone oko szybciej zauważy coś, czego Ty nie wychwycisz. Spływ ma być przyjemnością, a nie szkołą przetrwania. Odrobina przygotowania, zdrowy rozsądek i szacunek do natury sprawią, że wrócisz na brzeg z uśmiechem i ochotą na więcej.

Kategorie: Poradnik kajakarza